Robert Ratajczak

adwokat

Adwokat specjalizujący się w zagadnieniach własności intelektualnej, ze szczególnym uwzględnieniem praw autorskich oraz międzynarodowej ochrony własności intelektualnej.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Blog Forum Gdańsk 2012

Robert Ratajczak17 września 20124 komentarze

Witaj,

Dzisiaj chciałbym Ciebie zaprosić na Blog Forum Gdańsk 2012 który odbędzie się w dniach 13-14 października 2012 roku w (tak już pewnie zgadłeś 🙂 ) Gdańsku.

Nie dość, że mam zaszczyt uczestniczyć w tym zdarzeniu to dodatkowo zostałem poproszony o wystąpienie w charakterze prelegenta. Materiał z mojego wystąpienia zostanie udostępniony na blogu.

Zapraszam zatem i do zobaczenia 🙂

W pierwszej części „cyklu” porównującego umowy przenoszące autorskie prawa majątkowe i umowy licencyjne skupiłem się na umowie przenoszącej autorskie prawa majątkowe.

Dziś nadszedł czas na zajęcie się tematyką umów licencyjnych.

Czym jest licencja w powyższym rozumieniu?

Jeśli miałbym ją krótko scharakteryzować to powiedziałbym, że jest to umowa o korzystanie z utworu, A zatem udziela zezwolenia B na to by B we wskazanym w umowie zakresie i na zasadach tam określonych korzystał w oznaczony sposób z utworu. Z reguły by wdrożyć umowę w życie A przekazuje B utwór (egzemplarz). A, na mocy umowy, ma obowiązek powstrzymywania się od wykonywania przysługujących mu względem korzystającego z utworu uprawnień. Musi więc niejako znosić, tolerować stan w którym B korzysta z utworu.

Spójrzmy na pozostałe cechy:

a) stronami umowy jest licencjonodawca (A w naszym przykładzie) oraz licencjonobiorca (B w naszym przykładzie),

b) umowa może być zawarta na czas oznaczony lub nieoznaczony,

c) licencja może dotyczyć korzystania z utworu w sposób ograniczony lub nieograniczony,

d) umowa może być odpłatna lub nieodpłatna,

e) umowa ta jest umową o charakterze zobowiązującym,

f) forma umowy – tylko odnośnie licencji wyłącznej wymagana jest forma pisemna pod rygorem nieważności. Nie muszę Ciebie jednak chyba przekonywać o zasadności zachowania formy pisemnej w każdej licencji 🙂

g) w umowie należy wymienić tzw. pola eksploatacji utworu (o polach eksploatacji pisałem >tutaj<), czyli sposoby korzystania z utworu. Z jednej strony jest to wymóg ustawowy, lecz z drugiej strony obecna praktyka jest taka, że gdy tych pól brak to w razie sporu sądowego, sąd będzie je ustalał na podstawie art. 65 par. 2 kc.

Czy to wszystko? Nie do końca.

Warto również pamiętać, iż PrAut zawiera regulacje, które mają zastosowanie do umowy licencyjnej gdy strony pewnych kwestii w tej umowie nie uregulowały. Postanowienia te dotyczą:

a) zakresu terytorialnego licencji (ustawa ogranicza go do Polski),

b) okresu na na jaki została ona udzielona (jest to 5 lat),

c) wyłączności/niewyłączności (ustawowo taka umowa staje się licencją niewyłączną)

d) prawa udzielania sublicencji (ustawowo takiego prawa B nie ma),

e) prawa dochodzenia przez B roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, zasady wypowiedzenia (ustawowo B jest do tego upoważniony).

Jeśli zatem o ww. kwestiach zapomniałeś, to kwestie te należy rozstrzygać tak jak powyżej. Zawsze jednak strony same mogą te tematy uregulować, wtedy oczywiście wiążąca jest treść umowy.

Sam cykl dotyczący umów przenoszących autorskie prawa majątkowe oraz umów licencyjnych planowałem na cztery wpisy. Myślę jednak, że będę musiał go rozbudować o dodatkowy wpis, dotyczący rodzajów umów licencyjnych.

Do następnego razu 🙂

Foto powyżej autorstwa storebukkebruse?a.

Witam.

Udostępnianie wszelkich materiałów w sieci internet rozwija się w najlepsze.

Niestety w większości wypadków odbywa się to z naruszeniem praw autorskich.

Dziś w >Gazecie Wyborczej< ukazał się mój artykuł nt. dozwolonego użytku w kontekście sieci BitTorrent. 

Zapraszam do lektury:)

Zdjęcie powyżej autorstwa HikingArtist.com

Spotykając się z klientami często odnoszę wrażenie, że dla wielu umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe jest tożsama z licencją, oba pojęcia są używane zamiennie. Dopiero analiza zapotrzebowania klienta pozwala sprecyzować o co tak naprawdę w danym przypadku chodzi.

Dlatego też postanowiłem dzisiejszym wpisem tą kwestię wyjaśnić. Zacznijmy od umowy przenoszącej autorskie prawo(a)majątkowe.

Umowa przenosząca autorskie prawo(a) majątkowe:

Najogólniej rzecz ujmując jest to umowa na mocy której osoba uprawniona przenosi na rzecz osoby trzeciej autorskie prawo(a) majątkowe.

Czym się ona charakteryzuje ?

a) umowa musi być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności,

b) może być odpłatna lub nieodpłatna,

c) może dotyczyć jedynie pól eksploatacji znanych w momencie jej zawarcia (z pewnymi wyjątkami),

d) może dotyczyć przeniesienia praw autorskich w całości lub w części – tutaj jednak są pewne ograniczenia, tj. uprawnienia których osoba uprawniona przenieść nie może, np: prawo do decydowania o wykonywaniu praw zależnych, wynagrodzenie należne współtwórcom i artystom wykonawcom z tytułu eksploatacji utworu audiowizualnego, opłat pobieranych od ośrodków informacji/dokumentacji za odpłatne udostępnianie fragmentów utworów i parę innych o których mowa w ustawie,

e) nabywca autorskich praw majątkowych nie może wprowadzać do utworu zmian (poza przypadkami gdy jest to konieczne).

O czym jeszcze warto pamiętać?

Z ciekawszych kwestii można wskazać na następujące:

a) strony umowy mogą ustalić, że wyłączona będzie dalsza przenoszalność autorskich praw majątkowych,

b) o ile strony umowy nie uregulują tek kwestii, osoba uprawniona z tytułu autorskich praw majkowych (czyli nasz „zbywca” ) zachowuje prawo do decydowania o wykonywaniu autorskich praw zależnych,

c) niedopuszczalne jest zawieranie „czasowych” umów o przeniesienie autorskich praw majątkowych, tj. takich które w swoich postanowieniach przewidują, że po okresie w nich wskazanych prawa te „automatycznie” powrócą do „zbywcy”. Nie wyklucza to jednak ustalenia przez strony umowy prawa odkupu lub pierwokupu.

Uzasadnienie dla takiej oceny umów czasowych wykracza poza ramy tego wpisu, niemniej jednak zainteresowanych odsyłam do książki Piotra Ślęzaka Umowy w zakresie współczesnych sztuk wizualnych.

Myślę, że te informacje o umowach przenoszących autorskie prawa majątkowe będą w większości wypadków wystarczające by móc je odróżnić od umów licencyjnych, których będzie dotyczył następny wpis.

edit: część 2 >tutaj<

Foto powyżej autorstwa storebukkebruse’a.

Licencje Creative Commons

Robert Ratajczak04 września 20123 komentarze

5455738120_4a7bb5cdea-300x199Witam Ciebie,

Całkiem niedawno na blogu poruszyłem temat licencji GNU GPL, dotyczącej licencjonowania oprogramowania.

Dziś na portalu WieszJak.pl ukazał się z kolei mój artykuł dotyczący licencji Creative Commons, bodajże najpopularniejszej licencji w chwili obecnej, wykorzystywanej głównie do udostępniania utworów graficznych.

Oba wpisy są ze sobą związane, więc zapraszam do lektury >tutaj<

Zdjęcie powyżej autorstwa kk+