Robert Ratajczak

adwokat

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Sed vehicula mi sit amet tellus feugiat; a tempor ligula cursus. Phasellus euismod arcu id finibus aliquam!
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Ochrona praw autorskich – idziemy do sądu cz.2

Robert Ratajczak02 września 2012Komentarze (1)

Jakiś czas temu pisałem na blogu o tym jak przygotować się do procesu ws. naruszenia praw autorskich. Wpis znajduje się >tutaj<.

Jak się okazuje jest to najchętniej czytany wpis. Czas zatem dopisać ciąg dalszy, który obiecałem 🙂

Musisz pamiętać o jednej – najważniejszej dla Ciebie – rzeczy gdy już decydujesz się iść do sądu: tą rzeczą jest ciężar dowodu. Jest to reguła dowodowa wyrażona w art. 6 kpc zgodnie z którą ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Skoro zatem twierdzimy że Kowalski naruszył nasze autorskie prawa majątkowe i dlatego żądamy czego żądamy to musimy udowodnić (w dużym uproszczeniu), że jesteśmy uprawnieni z utworu i że Kowalski dopuścił się naruszenia ww. praw.

Zwracam na to uwagę w tym miejscu bo często w swojej praktyce zawodowej (nie tylko dotyczącej praw autorskich) spotykam się ze zdumieniem klientów gdy tłumaczę, że sąd nie będzie „za nas” ustalał istotnych dla nas kwestii, faktów, konkretyzował roszczeń itp – niestety(albo stety, zależy po której stronie procesu jesteśmy:), to nie jest sprawa karna i zasada prawdy materialnej nie obowiązuje :)).  Sytuacja w procesie cywilnym jest prosta i klarowna, skoro już „jesteś” w sądzie i co więcej to Ty zainicjowałeś postępowanie, to od tego momentu Ty musisz wykazać się inicjatywą  dowodową. Pamiętaj, im lepiej to zrobisz, im więcej podasz sądowi „na tacy” tym większe prawdopodobieństwo późniejszego sukcesu.

Oczywiście sytuacja procesowa strony powodowej (tak nazywamy stronę inicjującą postępowanie) nie jest aż taka zła. Twoją sytuację poniekąd ratują domniemania tak faktyczne jak i prawne. Czym one są i w jaki sposób ułatwiają Twoją sytuację w procesie ?

Spójrzmy.

Domniemania faktycznepolegają na tym, iż w braku bezpośrednich dowodów sąd może uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdy wniosek taki można wyprowadzić z innych już ustalonych faktów. Ładnie kiedyś spuentował to SN który wskazał, że stosowanie domniemań oparte jest w zasadzie na swobodnym wnioskowaniu z faktów, które jednak musi znaleźć odzwierciedlenie w zasadach logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Przekładając powyższe na prosty przykład: mamy ustalone w procesie fakty A i B, brakuje nam faktu C i D, trzymając się jednak powyższych zasad i powiązań między faktami, C i D możemy wywieść z A i B.

Domniemania prawne – są to domniemania oparte na prawie. Jednym słowem czasami przepisy prawa wprost wskazują, kiedy należy domniemywać, że pewne kwestie są niejako udowodnione o ile nie istniej przeciwdowód. Np. z podania autorstwa danego utworu do publicznej wiadomości wynika domniemanie autorstwa, czyli przyjmujemy że osoba taka jest autorem. Oczywiście domniemania takie są wzruszalne. Trudno będzie zatem „utrzymać” domniemanie autorstwa gdy np. z innych faktów i dowodów wynika nam, że jednak doszło np. do plagiatu i rzeczywistym autorem utworu jest ktoś inny. Z istotniejszym przykładów z PrAut można wskazać przepisy: art.8, 9 ust. 1, 70 ust. 1, 91, 102, 105.

Pamiętaj, że domniemania w pewnych momentach ułatwiają Twoją sytuację procesową, ale nie licz na nie zbyt mocno, wystarczy  że strona pozwana odpowiednio „zawalczy” 🙂

To tyle na dziś.

Temat jest jak widać rozwojowy i cieszy się dość dużą popularnością, więc będę do niego wracał prowadząc Cię przez kolejne kroki proceduralnych zawiłości które nasz kochany ustawodawca rzuca pod nogi „dążącym do sprawiedliwości” :).

Kontynuacja tematu : >klik<

Autorem zdjęcia powyżej jest Ann Althouse.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: