Robert Ratajczak

adwokat

Adwokat specjalizujący się w zagadnieniach własności intelektualnej, ze szczególnym uwzględnieniem praw autorskich oraz międzynarodowej ochrony własności intelektualnej.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Niestety, kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że ilość i częstotliwość proponowanych zmian w prawie (w tym autorskim) nie idzie w parze z jakością.

Co skłoniło mnie do takiego (odkrywczego) wniosku?

Tym razem medal należy się postulowanym przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji kierunkom zmian w Prawie autorskim, które to zmiany w dużym uproszczeniu dotyczą:

  1. ustanowienia tworu na kształt „cenzury” określającej czy w danym przypadku osiągnięto prób twórczości czy też nie,
  2. wyłączenia z ochrony autorskiej dzieł użytkowych, tj. np. map, książek telefonicznych, projektów budowlanych,
  3. zastąpienia przypadków objętych dozwolonym użytkiem ogólnym kryterium fair use
  4. rozszerzenia zakresu dozwolonego użytku w sieci oraz rozciągnięcie go odnośnie utworów osieroconych,
  5. zmiany art 79-80 ustawy prawo autorskie i prawa pokrewne,
  6. zniesienia domniemania co do reprezentacji twórców przez OZZ,
  7. wyłączenia spod ochrony autorskiej baz danych,
  8. wyłączenia lub ograniczenia ochrony autorskiej względem programów komputerowych,
  9. skrócenia czasu ochrony praw majątkowych oraz praw pokrewnych.

Jak należy ocenić ww. propozycje?

Cóż, w niektórych przypadkach są one niemożliwe do zrealizowania gdyż są sprzeczne z wiążącym nas prawem UE (patrz pkt. 2, 3, 4, 5, 8, 9) lub też sprzeczne z podstawami na których oparto prawo autorskie w Polsce (patrz pkt. 1, 4).

Żeby nie popadać w skrajny pesymizm, zgodzę się z postulatem zmian odnośnie wyłączenia baz danych z ochrony prawem autorskim, wyłączenia lub modyfikacji prawnoautorskiej ochrony programów komputerowych jak również ograniczenia czasu ochrony praw majątkowych i praw pokrewnych (choć w każdym z tych przypadków wpierw należałoby doprowadzić do zmiany w tym zakresie odpowiednich uregulowań międzynarodowych).

Trudno oprzeć się wrażeniu, że przy projektach takich jak ten autorstwa MAIC wciąż „zapomina” się o przynależności Polski do określonych struktur europejskich i związanych z tym, wiążących nas uregulowaniach.

Jeśli jesteś zainteresowany dogłębną analizą proponowanych zmian polecam Ci lekturę „raportu otwarcia” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego opracowanego w ramach warsztatów „reforma prawa własności intelektualnej”.

Przeglądając dziś strony MKiDN natrafiłem na informację odnośnie niedawno ukończonych negocjacji Parlamentu Europejskiego z Radą i Komisją Europejską w sprawie projektu dyrektywy dotyczącej niektórych dozwolonych możliwości wykorzystywania utworów osieroconych.

Wszystko na to wskazuje, że ww. kwestia jest o jeden krok bliżej finalizacji.

Warto zauważyć, że temat utworów osieroconych był jednym z priorytetów polskiej prezydencji w Radzie UE w 2011.

Zachęcam do lektury.

Tym razem chcę Tobie opowiedzieć o tym jak kształtują się prawa autorskie w stosunkach pracodawca-pracownik.

Kiedy mamy do czynienia z utworem pracowniczym ?

Po pierwsze wtedy gdy twórca utworu jest pracownikiem zatrudnionym na podstawie umowy o pracę, powołania, mianowania, wyboru lub spółdzielczej umowy o pracę.

Po drugie gdy do stworzenia utworu doszło w wyniku realizacji obowiązków wynikających ze stosunku zatrudnienia, zaś same obowiązki pracownika wiążą się z wykonywaniem pracy obejmującej obowiązki twórcze w rozumieniu Prawa autorskiego – powinny one być określone w umowie lub chociażby zakresie obowiązków pracownika. Nie wystarczy zatem by utwór powstał jedynie „przy okazji” stosunku pracy, przy wykorzystaniu środków pracodawcy, lub przy innej jego pomocy.

No dobrze, ale co z tego wynika ?

Ano to, że pracodawca ma uprawnienie do nabycia autorskich praw majątkowych do takiego utworu – w braku odmiennej umowy w tym zakresie.

Co musi zrobić by takie prawa nabyć ? Musi „przyjąć” utwór o którym mowa powyżej. Brak jest w tym zakresie jakichkolwiek wymogów odnośnie formy przyjęcia utworu, wystarczy zatem zwykłe ustne oświadczenie czy nawet przyjęcie dorozumiane. Innym tematem są kwestie dowodowe w przypadku konfliktu między autorem a pracodawcą na tym tle, ale o tym jeszcze kiedyś Ci napiszę. Do czasu zaś przyjęcia utworu przez pracodawcę, prawa majątkowe do utworu należą do pracownika.

Pamiętaj, że powyższa sytuacja nie dotyczy praw osobistych do utworu – te pozostają przy twórcy.

W opisywanej sytuacji, a więc gdy brak jest odrębnych postanowień w zakresie przejście praw majątkowych do utworu na pracodawcę,  niestety (dla pracownika 🙂 ) nie przysługuje mu dodatkowe wynagrodzenie z tytułu utraty praw autorskich do swojego utworu.

Kiedy pracownik może „odzyskać” przejęte prawa do utworu?

Gdy upłynęły dwa lata od przyjęcia utworu a pracodawca nie przystąpił do jego rozpowszechniania. Wtedy po wyznaczeniu przez pracownika dodatkowego terminu na rozpowszechnianie, po jego bezskutecznym upływie prawa autorskie wracają z mocy prawa do twórcy. To jedyna sytuacja gdy można odzyskać prawa do utworu, wbrew powszechnemu przekonaniu, że rozwiązanie umowy o pracę też jest taka sytuacją.

Uważam, że ww. termin jest zbyt długi. Słusznie wskazuje prof. Ferenc-Szydełko, że utwory tu omawiane nie stanowią „radosnej twórczości” dla zabicia czasu lecz są tworzone z uwzględnieniem potrzeb rynku, i ściśle związane są z aktualnymi trendami i wymogami. Skoro zatem najczęściej strony nie regulują tej kwestii w umowie i zastosowanie ma ustawowy ww. termin to uważam, że pracownik powinien móc reagować w celu ochrony swojego dorobku o wiele wcześniej.

Opisane w tym wpisie sytuacje nie dotyczą praw do programów komputerowych, prac sezonowych oraz utworów naukowych – te przypadki ustawa  reguluje odmiennie.

Jakie płyną wnioski z opisanego zagadnienia ?

Pracowniku – dbaj o swoje interesy i doprowadź do uregulowania kwestii przejścia praw autorskich do utworu w odrębnej umowie lub choćby w umowie o pracę.

Pracodawco – ….cicho sza !

🙂

Kiedy powstaje ochrona praw autorskich?

Robert Ratajczak12 czerwca 20122 komentarze

Ostatnio, jako pełnomocnik strony, brałem udział w przesłuchaniu, które dotyczyło praw autorskich.

Mimo włożonego wysiłku, wychodząc z przesłuchania, miałem nieodparte wrażenie, że osoba przeprowadzająca czynności nie do końca dała się przekonać o braku jakichkolwiek formalizmów związanych z powstaniem ochrony praw autorskich.

Wymagano „dowodów”, „dokumentów”, „zaświadczeń” i masy innych rzeczy na potwierdzenie że prawa autorskie do dzieła, w tym konkretnym przypadku, są chronione.

Pomyślałem, że to dobry moment by opowiedzieć Ci kiedy powstaje ochrona praw autorskich, i to zarówno majątkowych jak i osobistych.

Kiedy powstaje ochrona praw autorskich

Kiedy powstaje ochrona praw autorskich majątkowych i osobistych?

Pamiętaj o czterech zasadach dotyczących powstania ochrony praw autorskich:

Czytaj dalej >>>

Polacy do boju !

Robert Ratajczak08 czerwca 2012Komentarze (0)

Wpis z rodzaju niemerytorycznych, ale co tam 🙂

Święto każdego kibica nadchodzi wielkimi krokami. Chłopaki trzymamy kciuki !