Robert Ratajczak

adwokat

Adwokat specjalizujący się w zagadnieniach własności intelektualnej, ze szczególnym uwzględnieniem praw autorskich oraz międzynarodowej ochrony własności intelektualnej.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Licencja GNU GPL – o czym musisz pamiętać korzystając z oprogramowania open source

Robert Ratajczak21 czerwca 20124 komentarze

GNU General Public License jest licencją o największym znaczeniu dla licencji typu open source, jest też najczęściej stosowaną licencją stosowaną ws programów komputerowych. Nie jest tajemnicą, że większość z nas korzysta z oprogramowania typu open source, tym samym z pewnością prędzej niż później będziesz miał do czynienia z licencją GNU GPL.  Dlatego chciałbym byś wiedział z czym masz do czynienia, co wolno a czego nie.

Pamiętaj, że stosunek prawny wynikający z ww. licencji jest złożony.

Pierwszym etapem jest tzw. oferta zawarcia umowy wzorcowej. Do jej zawarcia dochodzi na skutek otrzymania egzemplarza danego oprogramowania. Przeciętny Kowalski kończy na tym etapie.

Drugim etapem jest ewentualna modyfikacja lub też dalsza dystrybucja takiego oprogramowania. Dopiero z tym momentem dochodzi do zawarcia umowy licencyjnej.

Tak więc do czasu zawarcia umowy licencyjnej strony wiąże stosunek prawny (podobny w zasadzie do darowizny) którego warunki są również określone w GNU GPL, w części dotyczącej warunków na jakich możemy dysponować danym oprogramowaniem do czasu zawarcia umowy licencyjnej. Obecnie stosowana jest wersja z dnia 29 czerwca 2007 roku (GPL3).

Pamiętaj, że z momentem naruszenia warunków na jakich udostępniono Ci dane oprogramowanie (niezależnie od tego czy na pierwszym czy na drugim etapie), Twoje uprawnienia do korzystania z takiego dzieła, z chwilą naruszenia ww. warunków, ustają. Jeśli mimo tego wciąż będziesz korzystał z takiego programu komputerowego, naruszasz prawa autorskie twórcy.

Czy twórca może jednostronnie wypowiedzieć ww. umowę ? Niestety, może ze względu na istotne interesy twórcze. Takie oświadczenie twórcy, zwłaszcza w przypadku licencji typu open source, powinno być jednak badane (tj. czy faktycznie utrzymanie danych umów licencyjnych narusza więź twórcy z utworem?, czy takie oświadczenie nie jest nadużyciem prawa?).

Dlatego m.in. postuluje się by licencje typu open source były umowami bezterminowymi, których nie można wypowiadać.

Wnioski? Cóż, idea oprogramowania typu open source jest niewątpliwie świetna i przyczynia się do rozwoju internetu oraz wszelkich aspektów naszego życia. Nie jest jednak tak, że skoro nie musimy płacić za dostęp do tych dobrodziejstw, to jednocześnie mamy niczym nieskrępowane możliwości wykorzystywania takiego oprogramowania.

Ale przecież, skoro „doczytałeś” do tego momentu to już o tym dobrze wiesz 🙂

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Tomasz Zalewski Wrzesień 6, 2012 o 09:38

Witam! Odniosę sie tylko do kwestii wypowiedzenia umowy licencyjnej. Ponieważ oprogramowanie typu open source jest dystrybuowane w taki sposob, że każdy może pobrać jego kopię, a do zawarcia umowy dochodzi poprzez przystąpienia do korzystania, co nie wymaga zawiadamiania tworcy, zidentyfikowanie licencjobiorcy i doręczenie mu wypowiedzenia jest w praktyce niewykonalne. Stąd też i ryzyko wpowiedzenia jest dość iluzoryczne.

Odpowiedz

Robert Ratajczak Wrzesień 6, 2012 o 09:47

Tomku, witam na moim blogu i dziękuję za komentarz.
Oczywiście zgadzam się z Tobą, w tym przypadku teoria nie za bardzo przystaje do realiów 🙂
Pozdrawiam

Odpowiedz

Jacek Luty 25, 2013 o 10:59

Witam, moje pytanie dotyczy kwestii prawnej związanej z GPL, ponieważ z tekstu oraz interpretacji licencji ciężko jest jednoznacznie wysnioskować (przynajmniej mi).

Jesli wykonuję pracę opartą na programie, czyli własną modyfikację staję się jednocześnie współautorem wykonanej przeze mnie wersji. Moje pytanie brzmi kogo powinienem umieścić jako autora konkretnej wersji: siebie czy autora kodu źródłowego ?

Wątpliwości związane z interpretacjami nasuwają mi poniższe (moim zdaniem sprzeczne) akapity:
1. Nie jesteś zobowiązany do zgłaszania praw autorskich do własnych zmian. Jednak w większości krajów [także w Polsce] domyślnie dzieje się to automatycznie, więc jeśli nie chcesz, by dzieło było objęte prawami autorskimi, powinieneś jawnie uczynić swoje zmiany dobrem publicznym (wydać je jako public domain). – czyli de facto mogę uznać siebie za autora.

2.Z pewnością uzyskasz należne uznanie dla swojej pracy. Częścią procesu wypuszczania programu na warunkach GPL jest napisanie informacji o prawach autorskich w twoim własnym imieniu (zakładając, że jesteś posiadaczem praw autorskich). GPL żąda, by wszystkie kopie były opatrzone odpowiednią informacją o prawach autorskich. – odnosząc to do perspektywy oryginalnego autora chcąc docenić uznanie dla jego pracy powinienem wpisać jego jako autora tak ?

Moje pytanie jest związane z tym, że często korzystam z programów/aplikacji opartych o GPL i nie wiem, które z nich są rozpowszechniane właściwie, a które są pogwałceniem licencji.

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Ratajczak Mańkowski Adwokaci Radcowie Prawni Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Ratajczak Mańkowski Adwokaci Radcowie Prawni z siedzibą w Poznaniu.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria@rm-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: