Robert Ratajczak

adwokat

Adwokat specjalizujący się w zagadnieniach własności intelektualnej, ze szczególnym uwzględnieniem praw autorskich oraz międzynarodowej ochrony własności intelektualnej.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Trybunał o prawie autorskim

Robert Ratajczak23 czerwca 2015Komentarze (0)

11998653616_11895c1c05Witaj,

w dniu dzisiejszym Trybunał Konstytucyjny, wyrokiem w sprawie o sygn. akt SK 32/14, orzekł o niezgodności przepisu art. 79 ust. 1 pkt 3 lit b) Ustawy z dnia 4 lutego o prawie autorskim i prawach pokrewnych z Konstytucją  w zakresie, w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa, naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej w przypadku gdy naruszenie jest zawinione trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Trybunał orzekł, iż ww. przepis jest niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 31 ust. 3 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.

Do zainicjowania skargi doszło w następującym stanie faktycznym: UPC zostało pozwane przez jedną z OZZ w związku z tym, iż kontynuowało reemisję programów w sieciach kablowych bez zawarcia umowy licencyjnej (poprzednia wygasła, zaś strony nie mogły dojść do porozumienia cod o nowych warunków). W związku z tym UPC kontynuowało reemisję na poprzednich warunkach. To było przyczyną powództwa, które zostało uwzględnione.

W dużym skrócie, Trybunał uznał, że wskazany wyżej przepis prawa autorskiego narusza zasadę proporcjonalności i stanowi przejaw zbyt daleko idącej ingerencji w wolność majątkową sprawcy deliktu. Wywiedziono, iż niedopuszczalne jest, by uprawniony z tytułu autorskich praw majątkowych uzyskiwał możliwość dochodzenia takiego roszczenia odszkodowawczego, które całkowicie odrywałoby się od wielkości poniesionej przez niego szkody i stanowiło jej wielokrotność. Wprowadzanie do roszczenia odszkodowawczego elementów ryczałtowości nie może prowadzić do całkowitego zagubienia proporcji pomiędzy wielkością poniesionej szkody a tymże odszkodowaniem. Tymczasem rozwiązanie zawarte w zaskarżonym przepisie prowadzi do takiej sytuacji. W ocenie Trybunału ustawodawca, kształtując analizowane roszczenie, zastosował wobec sprawcy deliktu zbyt dotkliwą sankcję.

Końcowy fragment komunikatu prasowego Trybunału Konstytucyjnego brzmi następująco rozstrzygnięcie Trybunału nie prowadzi do pozbawienia uprawnionych z tytułu autorskich praw majątkowych ochrony ich praw. Nadal mogą oni korzystać z pozostałych roszczeń ujętych w art. 79 prawa autorskiego, w tym dochodzić naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych.

Pamiętaj, że istotnym przy analizie orzeczeń Trybunału jest badanie zakresu stwierdzonej niezgodności – tym samym wciąż możliwe jest dochodzenie 2-krotności należnego wynagrodzenia. Osobiście nie zgadzam się argumentacją Trybunału. Postaram się w najbliższym czasie napisać Ci jakie argumenty powinny przemawiać za pozostawieniem przepisu art. 79 ust. 1 pkt 3 lit b) ustawy w dotychczasowym brzmieniu, uważam bowiem że ciężko jest uznać, że 3-krotność jest nieproporcjonalna zaś 2-krotność wynagrodzenia już jest ok.

Cóż, wyrok opisany wyżej to kolejny dowód na to, iż w naszym zawodzie przywiązywanie się do pewnych rzeczy bywa prędzej czy później zgubne 🙁

Photo Credit: mrhong42 via Compfight cc

3633856305_a27b170540Witaj,

z pewnością zauważyłeś delikatną 😉 zmianę w wyglądzie bloga oraz logo.

Myślałem o tym od dłuższego czasu, ale w końcu jest i…jestem ciekaw Twojej opinii.

Na dniach dojdzie jeszcze do jednej małej już zmiany, ale o tym napiszę niebawem.

Photo Credit: ash-s via Compfight cc

 

Prawa autorskie w grach komputerowych

Robert Ratajczak11 czerwca 2015Komentarze (0)

Z pewnością słyszałeś o niesłychanym sukcesie biznesowym gry komputerowej Wiedźmin III Dziki Gon  ang. The Witcher III – Wild Hunt (przyznam szczerze że polski tytuł jest chyba nie do końca trafiony i rozmija się ze swoim angielskim odpowiednikiem). Wiedźmin 3 to produkt polskiego studia CD Projekt RED. Gra, która jest kontynuacją serii wydawanej od ładnych kilku lat. To gra, która okazała się niesłychanym sukcesem, zanim jeszcze trafiła na przysłowiowe półki sklepowe (1,5 mln opłaconych pre-orderów, szacowana sprzedaż na poziomie 5-7 mln kopii). Dzięki tej produkcji CD Projekt RED trafia do pierwszej ligi deweloperów i wydawców, obok takich graczy na rynku jak m.in. Rockstar (Grand Theft Auto), Blizzard (World of Warcraft), Bethesda (Fallout, Wolfenstein) czy Valve (Half-Life), tj. do kategorii AAA.

Myślę, że to dobry moment na to by w serii wpisów przybliżyć Ci jak gra komputerowa ma się do prawa autorskiego, co jest przedmiotem ochrony, a co nie, kto jest podmiotem praw autorskich i jak wygląda proces tworzenia dzieła, które w finalnej wersji przyćmiewa niektóre produkcje filmowe.

Zacznijmy od początku.

By łatwiej, w toku serii wpisów, poruszać się w zagadnieniach poszczególnych elementów gry komputerowej, dziś przedstawię Ci jak, co do zasady, powstaje gra komputerowa. Tutaj od razu uwaga na wstępie – sam proces tworzenia gry komputerowej, rozumiany jako podejmowanie określonych czynności, według z góry ustalonego porządku, nie będzie podlegał ochronie prawnoautorskiej.

Wszystko, w sferze formalnej, zaczyna się od ustaleń projektantów i scenarzystów nt. tematyki gry, jej środowisku, rodzaju (FPS, RPG etc), fabuły, gameplay’u. Efektem tych ustaleń jest tzw. koncepcja gry, czyli materializacja wszystkich ww. założeń. Często w koncepcji ustalane też są elementy techniczne takie jak interfejs, założenia marketingowe, target w zakresie rynku.

Następnie powstaje scenariusz, gdzie ujmuje się pomysły i idee dotyczące gry.

Po akceptacji scenariusza, rozpoczynają się kolejne etapy produkcji:

  1. przygotowanie oprawy wizualnej gry,
  2. przygotowanie silnika gry,
  3. przygotowanie oprawy dźwiękowej,
  4. przygotowanie technik typu motion capture/performance capture/blue box,
  5. projektowanie poziomów,
  6. projektowanie AI,

Nad całością czuwają reżyserzy. Po zakończeniu projektu, następują tzw. betatesty. Usuwanie błędów zauważonych po wydaniu gry następuje w formie łat czyli tzw. patchy. W kolejnych wpisach opiszę Ci z większymi szczegółami poszczególne etapy produkcji wymienione wyżej, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii praw autorskich.

Poniżej jeszcze garść suchych faktów nt. Wiedźmina:

  1. koszt produkcji: ok. 100 mln zł,
  2. prace nad tytułem trwały ok 3 lata,
  3. przy produkcji zaangażowano ok. 250 osób,
  4. kapitalizacja spółki CD Projekt: 2,2 mld zł (!!!)
  5. prognozowane plany sprzedażowe tylko w roku 2015: 5-7 mln kopii,
  6. tytuł najbardziej oczekiwanej gry rok 2015 na świecie.

Warto o tym pisać i być dumnym z pracy CD Projekt RED, bo również w ten sposób nasz kraj jest reklamowany na świecie 🙂

Photo Credit: emmastory via Compfight cc

W mojej praktyce zauważam coraz częściej, że pojawiają się liczne spory między stronami umowy wynikające z różnych, oczywiście sprzecznych, poglądów na temat tego czy w wykonaniu umowy przenoszącej autorskie prawa majątkowe (lub umowy takie kwestie m.in. regulujące) pojawia się jednoczesny obowiązek wydania kodów źródłowych nabywcy tychże praw.

Kod źródłowy - wydać czy nie wydać

Co to jest kod źródłowy?

Kod źródłowy – pewnie większość z nas domyśla się co to jest i jaką pełni funkcję w programach komputerowych.

Czytaj dalej >>>

Umowa o stworzenie strony internetowej

Robert Ratajczak02 grudnia 201411 komentarzy

8596935889_f27c7506ca-228x300Witaj,

myślę, że dzisiejszy dziś wpis będzie bardzo na czasie.

Nikt nie musi obecnie nikogo przekonywać jak ważna jest strona internetowa. Czym jest w ogóle strona internetowa ? To dokument html udostępniony w internecie przez serwer www, wyświetlany przez użytkownika końcowego za pośrednictwem przeglądarki internetowej.

Internet jest coraz częściej miejscem w którym szukamy informacji o produktach, osobach, firmach, miejscem w którym ?rozpoznajemy? temat z którym mamy do czynienia. Widzę to również po sobie 🙂 Mając to na względzie, z pewnością coraz większa część z nas inwestuje w swój wizerunek w sieci. Wiadomo, wybieramy oczami, a dopiero potem rozsądkiem (oczywiście obie rzeczy mogą iść w parze).

Ok, jest decyzja: potrzebujesz stronę internetową swojej firmy. Szukasz, googlujesz i jest, znalazłeś. Gdy już masz wybranego partnera z którym chcesz stworzyć swoją stronę, pojawia się pytanie o czym powinieneś pamiętać pisząc/analizując umowę o stworzenie strony www,  i o tym też mowa niżej.

Początki: zakres umowy

obok podstawowego obowiązku jakim jest stworzenie strony internetowej często do uregulowania będzie także temat domeny (i ewentualnie hostingu). Opcje są tu następujące:

  1. albo masz już zarejestrowaną swoją domenę i jedynie udostępniasz w takim wypadku wszelkie dane wykonawcy by ten mógł zrobić co trzeba,
  2. albo też jest tak, że zleceniem objęte jest również rejestracja domeny.
  3. oczywiście zleceniem objęte może być również umieszczenie strony na serwerach hostingu –   sytuacji gdy nie masz własnego serwera, a tak najczęściej jest (albo na serwerze wykonawcy albo na hostingu zewnętrznym). Nasza strona musi bowiem gdzieś być umieszczona.

Określając zakres umowy, nie zapominaj, że strona , jako finalny produkt do osiągnięcia którego dążysz, składa się z następujących elementów, o których musisz pamiętać i które musisz zabezpieczyć:

  1. domena (nazwa wpisywaną w pasku adresu wyszukiwarki),
  2. gotowy produkt (czyli nasza strona www – to co będzie się wyświetlało na ekranie monitora: treść, grafika, układ, ew dźwięki),
  3. miejsce gdzie ww. strona będzie umieszczona (własny serwer, serwer wykonawcy, serwer hostingu)

Kolejna kwestia: termin wykonania.

Kwestia wydawałaby się błaha. Z własnego jednak doświadczenia wiem, że termin jest finalnie tym co najbardziej daje się we znaki. Nie chciałbyś chyba czekać na swoją upragnioną stronę przez np. 8-10 miesięcy ? Nie wspominając już o utraconych potencjalnych klientach (o których możesz nawet nie wiedzieć – z pewnością często jest tak, że x usłyszał ciepłe słowa na Twój temat od y i postanowił Cię wygooglać i okazało się że nie istniejesz w sieci ? uwierz mi, dla wielu to już jest wystarczający powód do dyskwalifikacji). Musisz być na wstępie świadomy jednej kwestii: za opóźnienia wynikające z siły wyższej nie odpowiada żadna ze stron.

Sankcjami trzeba opisać przypadki zawinionego opóźnienia.

Można tutaj zabezpieczyć się dwustopniowo (oczywiście każdą ze stron ? przecież możesz być akurat w danym przypadku wykonawcą 😉

  1. kara umowna w kwocie x lub jako % wynagrodzenia za każdy dzień/określoną liczbę dni zwłoki ze strony wykonawcy w wykonaniu określonego etapu pracy lub zleceniodawcy w wypłacie rat wynagrodzenia,
  2. prawo odstąpienia od umowy przez zamawiającego w sytuacji przerwania pracy przez wykonawcę przez okres x dni, lub/i w sytuacji zwłoki przekraczającej o x dni termin oddania dzieła,
  3. prawo odstąpienia od umowy przez wykonawcę w sytuacji: gdy mimo wezwań zamawiający nie dostarczy informacji niezbędnych dla dalszej pracy/jej zakończenia oraz w sytuacji zwłoki przez zamawiającego przez x dni zapłaty którejkolwiek z rat.

Jak widzisz, elementów o których warto pamiętać jest cała masa, dlatego też wpis będzie kontynuowany niebawem 🙂

Photo Credit: tsevis via Compfight cc