Precedens ? Jak to jest z tym radiem ?

No i gruchnęła dziś wiadomość dnia:

2370811833_8727d8ebfeZAIKS przegrał z fryzjerem ! Od teraz można już słuchać radia w miejscach takich jak zakłady fryzjerskie bez konieczności opłat licencyjnych...

Zalecam wszystkim spokój i zapraszam do lektury: >tutaj<

(swoją drogą pomysł z zatyczkami i podpisywaniem oświadczeń jest ciekawy...może nie pod kątem procesowym gdyż łatwy do zbicia, ale jednak...)

Mimo nadziei wiązanych z tym wyrokiem, mam bardzo duże wątpliwości czy to aby nie jest tylko swego rodzaju ciekawostka, która nie utrzyma się w toku kontroli instancyjnej. Należy pamiętać, że pozwany w niniejszej sprawie mógł jeszcze odpowiadać karnie...

Jeszcze jedno, pewnie już o tym wiesz, nasz system prawny nie opiera się na precedensach. Tak więc sprawa zmiany linii orzeczniczej nie jest taka prosta. Wszystkie te obawy nie znaczą jednak, iż w mojej opinii dotychczasowy system nie wymagał zmian, owszem wymagał. Mam jednak przeczucie, że zmiany nie zaczną się od tego wyroku.

Jak zawsze, życie pokaże :)

Photo Credit: Bernhard Benke via Compfight cc

3 Komentarze

  1. 15.04.2014 o 12:00
    Odpowiedz

    Największy problem w takiej sytuacji polega na tym by wykazać, iż odbiór radia czy telewizji nie łączy się z osiąganiem korzyści majątkowych. W małych zakładach usługowych jest to wprawdzie łatwiejsze, bo radio może być włączone dla obsługi a nie dla klientów, szczególnie w tych miejscach gdzie trafiają oni na krótko (np. zegarmistrz, szewc itp). No ale jednak u fryzjera klientki spędzają sporo czasu, kilka godzin to norma. Być może sądy zaczną uznawać, iż tego rodzaju środki jak zatyczki i duże drukowane upomnienia są w takiej sytuacji wystarczające, by zlikwidować wpływ radia na osiągane korzyści. Jedno jest pewne – ten fryzjer zapewnił sobie naprawdę dobrą reklamę.

  2. 07.05.2014 o 11:09
    Odpowiedz

    mogliby się zająć poważniejszymi sprawami, a nie błahostkami. W sądach powinno się rozpatrywać sprawy o kradzieże, zabójstwa, a nie o to czy wolno słuchać radia w salonach czy nie.

  3. 09.05.2014 o 08:39
    Odpowiedz

    Moim zdaniem to była kwestia czasu… czy nowe prawo dotyczy również restauracji i pubów? Pamiętam kiedyś sytuację, kiedy byłem na urodzinach koleżanki w lokalu niewielkiego miasteczka i było niepokojąco cicho. Zapytaliśmy wtedy czy można włączyć muzykę, a kelnerka odpowiedziała nam, że szef obraził się na ZAIKS 😉

Skomentuj!